piątek, 14 września 2012

Happy Birday!

    UWAGA, UWAGA! WAŻNA WIADOMOŚĆ! DZIŚ URODZINY LOGANA! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO LOGIŚ!
Z OKAZJI URODZIN LOGANA POSTARAM SIĘ JESZCZE DZIŚ DODAĆ NOWY ROZDZIAŁ!

czwartek, 13 września 2012

Rozdział 2

Hej. Wiem, że obiecałam, że dodam dziś rano, ale zaspałam i nie zdążyłam. Przepraszam. Zapraszam na kolejny rozdział.
--------------------------------------------------------------------------------


     Wyszłam z domu zostawiając karteczkę jakby Ada wróciła. Powędrowałam do dużego parku z fontannami, była może 16 lub 15 już sama nie wiem może za długo śpię? Nagle zaówarzyłam Kacpra, swojego byłego chłopaka. Natychmiast się odwróciłam, aby tylko mnie nie zobaczył. Usiadłam na ławce i spuściłam wzrok mniejąc nadzieję, że go nie spotkam. Pech chciał, że nie minęła minuta, już musiał koło mnie usiąść.
-Nicole! Hej mała, co tam?- Zaczął jakby nie wiedział o tym, że nie chce go znać.
-Spadaj! Po tym jak mnie zdradziłeś, a potem zacząłeś się do mnie przymilać nie mam ochoty Cię widzieć.- Szybko odpowiedziałam.
-Oj daj spokój. To było dawno.
-I co z tego? Nawet jakbym Ci wybaczyła to i tak Cię już nie kocham. Nara.- Chciałam odejść, ale Kacper wstał i złapał mnie za nadgarstki. Próbowałam się uwolnić, ale tylko zaciśnił swój uścisk.
-Nie ty będziesz decydowała czy będziemy razem czy nie, a teraz spokojnie i choć ze mną.-Powiedział z niebywałym spokojem.
 Zaczęłam się szarpać i krzyczeć. Za te krzyki puścił jedną moją rękę i uderzył mnie z pięści w twarz, po czym upadłam.
-Zostaw ją!- Ktoś nagle krzykną, podniosłam wzrok i zobaczyłam JEGO. James Maslow próbował mnie uratować! Normalnie bym skakała ze szczęścia, ale w tedy nie mogłam nawet palcem kiwnąć. Po tym jak go zobaczyłam zrobiło mi się ciemno przed oczami i chyba zemdlałam.
                                          -Oczami Jamesa-
 Gdy chodziłem bez celu po parku usłyszałem krzyki. Postanowiłem natychmiast to sprawdzić, więc pobiegłem jak najszybciej w stronę, z której dobiegały te wrzaski. Jak byłem nie daleko zaóważyłem dziewczynę szarpiącą się z jakimś chłopakiem. Nagle on ją uderzył, a ona upadła na ziemię.
-Zostaw ją!- Krzyknąłem podbiegając bliżej, a chłopak chyba się przestraszył, bo natychmiast uciekł. Podszedłem do dziewczyny i starałem się wyczuć puls. Był wyczówalny, więc wziąłem ją na ręce (całkiem miło się ją nosiło :P) i zaniosłem do samochodu. Pojechałem do mojego mieszkania, które dzieliłem trójką chłopaków. Położyłem ją na kanapie i wpatrywałem się w jej piękną twarz, gdy z góry dobiegły mnie krzyki chłopaków, którzy już po chwili byli na dole.
- Hej, Jam…- Kendall nie dokończył, bo zobaczył dziewczynę, którą uratowałem.
-Kto to i czemu leży na sofie? -Spytał Logan.
-Szarpała się z jakimś chłopakiem w parku kiedy ten uderzył ją i straciła przytomność, a ja przepędziłem tego kolesia i przywiozłem ją tutaj.- Powiedziałam za spokojem.
-Ok., to ty tu z nią sieć, a my idziemy do klubu.- Powiedział Carlos.
-Tak wcześnie?
-Stary, jest 21.- Powiedział Kendall.
-Dobra. Nara.- Rzuciłem pośpiesznie i pobiegłem do kuchni po lód na guza co ten koleś jej narobił. Ciekawe co on chciał? Jak wróciłem do salonu, to chłopaków już nie było. Płożyłem jej delikatnie lód do czoła.
-oczami Nicole-
Po tym jak straciłam przytomność już nic nie pamiętam. Nagle poczułam coś zimnego na czole. Delikatnie otworzyłam oczy i zobaczyłam najwspanialszego chłopaka na świecie. Gdy w pełni odzyskałam przytomność zobaczyłam na jego twarzy uśmiech, a w oczach i skry radości.
-Witaj, jak się czujesz?- Zapytał z troską i spokojem w głosie.
-Dobrze, ale gdzie ja jestem?- Dopiero teraz zobaczyłam, że nie jestem w parku, tylko w jakimś pokoju na sofie.
-Jesteś u mnie w domu.
-A co ja tutaj robie?
-Odpoczywasz, po tym jak ten koleś Cię uderzył. Pozwól, że zapytam. Co on chciał?
-To był mój były chłopak. Przyłapałam go na zdradzie, a po naszej kłótni on się przeniósł tutaj. Teraz jak już załatałam dziurę po nim to przeprowadziłam się tu z przyjaciółką, aby znaleźć jakąś prace i zacząć wszystko od nowa. Po tym jak się dowiedział, że przeniosłam się tu to mi nie da spokoju.
-Łał, dużo przeżyłaś.
- To jeszcze nic w porównaniu do całego mojego życia, ale resztą już nie będę Cię zanudzać. Która godzina?
-21:30.
- Muszę zadzwonić do przyjaciółki. Pewnie wychodzi już z siebie, że mnie nie ma!
-Spokojnie już ją poinformowałem, że wrócisz jutro po śniadaniu.
-O jakim śniadaniu ty mówisz? Ja już wracam do domu.
-Nie ma mowy, uratowałem Cię przed tym kolesiem więc wisisz mi przysługę.
-O jakiej przysłudze ty mówisz?
-Zostaniesz tu na noc, jutro po śniadaniu zawiozę Cię do domu i przez kilka tygodni będę przychodził na całe dnie żeby doglądać czy już ok.
-Naprawdę nie musisz, zwłaszcza, że na pewno masz lepsze rzeczy do roboty.
-Akurat się składa, że mam dużo wolnego czasu, a pomaganie tobie to czysta przyjemność.
-Nie wygram?
-Nie.
-No weź!
-Nie wezmę! Chcesz coś do picia?
-Wodę z lodem, jak masz.
-Już się robi.- Powiedział pośpiesznie do jakiegoś pomieszczenia. Po chwili wrócił z dwoma szklankami wody i podał mi jedną.
-Proszę madam.- Powiedział z chytrym uśmiechem.
-Dziękuję.
-Wiesz? Nawet twojego imenia nie znam.
-Nicole.
-Śliczne imię, ja jestem James.
-Dzięki, a co do ciebie to nie musisz się przedstawiać. Lubię wasz serial i ogółem całą waszą muzykę. Moja kuzynka jakby Cię zobaczyła to by zaczęła piszczeć i się na Ciebie rzucać, tak was lubi.
-Hahahaha. Dzięki, bardzo mi miło. Może byś coś o sobie powiedziała?
-A co chcesz wiedzieć.
-Najlepiej wszystko.
-Ok. Noto tak. Jestem Polką wasz zespół lubię od wieku 11 lat. Gdy miałam 12 lat to moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Po tym zamieszkałam z moją przyjaciółką Adą i jej mamą. Kilka dni temu wraz z Adą skończyłam dodatkowe studia i tego samego dnia dowiedziałyśmy się, że jej mama wysyła nas tutaj, żebyśmy znalazły lepszą pracę niż w Polsce.
-Łał. Wiesz, już jest późno, może pokarze Ci twój pokój?
-Jasne.- W tym Momocie miałam wstać, ale usłyszałam jak ktoś coś przy drzwiach majstruję.- Co to?
-Chcesz poznać resztę zespołu?
-To ty nie mieszkasz sam?
-Nie.
I tak się stało, że byłam jedyną dziewczyną w pokoju, którym znajdowało się czterech chłopaków z mojego ulubionego zespołu.
-Hej, widzę, że śpiąca królewna się obudziła!- Wrzasną Logan.
-Witaj i jak się spało?- Wtrącił blondyn.
-Dobrze. -Odpowiedziałam.- A tak propo jestem Nicole.
-Miło nam jestem Logan, to jest Kendall, a Tyn to Carlos.- Przedstawił mi ich szatyn.
-Wiem.- Powiedziałam, a oni się lekko zdziwili, bo nic nie odpowiedzieli. Znam wasz zespół.
-No to wszystko jasne.- Skwitował Carlos.
-Skoro jesteś Polką to powiedz coś po Polsku.- Zaproponował Jamie.
-No dobra. Zaczęłam po Angielsku, a resztę powiedziałam po Polsku.- Uwielbiam wasz zespół, a najbardziej podoba mi się długowłosy brunet o cudownych brązowo-zielonych oczach. Często przed snem słucham piosenki All Over Again, żeby się uspokoić przed zaśnięciem.
-Łał.- Wytrzeszczył oczy Logan.
-Powinnaś wiedzieć, ż Carlos zna Polski.- Wtrącił Kendall, a Carlos szedł powoli w stronę Jamesa z dziwnym uśmiechem.
-Błagam nie mów nikomu co powiedziałam.- Jęknęłam po Polsku robiąc błagającą minę.
- dobra, ale wiedz, że Pan.J i tak się w tobie zakochał. Widzę to w jego oczach, a potem spróbuję żeby przyznał się do tego.- Powiedział Latynos w moim języku.
-Dzięki.
-Dobra ja jestem padnięty. Nicole choć, pokażę Ci twój pokój.- Wtrącił James.
-Ok.
James zaprowadził mnie najpierw do siebie do pokoju, gdzie dał mi swoją koszulkę (była na mnie przyduża więc mogłam spokojnie w niej spać). Następnie pokazał mi pokój, w którym miałam spać i łazienkę. Gdy poszedł już do siebie ja się przebrałam i położyłam na łóżko. Nie mogłam spać więc zadzwoniłam do Ady.
-oczami Jamesa-
Gdy już leżałem w łóżku, nagle usłyszałem sygnał telefonu, co oznaczało, że Nicole do kogoś dzwoni i włączyła na głośnomówiący. Ściany były cienkie, więc chcąc czy nie chcąc musiałem słuchać o czym rozmawia (tak na marginesie to Nicole strasznie mi się spodobała).
PRZEBIEG ROZMOWY (Ni Nicole,  A- Ada):
N- Hej Ada nie przeszkadzam?
A-  Co to za pytanie? Oczywiście, że nie.  Powiedz co się stało i kto odebrał jak do ciebie dzwoniłam?
N- Dobra to tak, po południu poszłam się przejść do parku, e którym spotkałam Kacpra. Ten zaczął mnie szarpać, a ja krzyczałam. Kacper uderzył mnie z pięści w twarz, po czym upadłam.
A- Odbiło temu kretynowi czy jak?!
N- Tak wiem, okropne. No więc. Po tym zemdlałam. Po prostu nie uwierzysz z kim rozmawiałaś, kto mnie uratował i u kogo w domu jestem!
A- No nie zgadnę.
N- Dobra, ale lepiej usiądź.
A- Ok, już siedzę. Mów.
N- Uratował mnie James Maslow, z nim też rozmawiałaś i na dodatek jestem w domu big time rush z nimi!
A- James Maslow? Ten z BTR za, którym tak szalejesz?
N- Dokładnie ten!
A- Łał, no to gratuluje.
N- Dzięki.
W TRAKCIE ROZMOWY
Jak usłyszałem, że Nicole tez mnie bardzo lubi poczułem coś dziwnego w sercu. Chyba się zakochałem, co jest niemożliwe po spędzeniu ze sobą jednego wieczoru.
CIĄG DALSZY ROZMOWY
A- Boże, ile ja bym dała, żeby być na twoim miejscu. Oczywiście chodzi o to, że chciałabym, żeby Logan mnie uratował.
N- Pewnie się spotkacie.
A- O czym ty mówisz?
N- O tym, że James powiedział, że kilka przez kilka tygodni będzie do mnie przychodził i sprawdzał jak się czuję. Co nie wyklucza, że po jakimś czasie w padnie z Loganem.
A- Jesteś genialna, dzięki.
N- Niema za co, pa.
A-Pa
KONIEC ROZMOWY
Po skończeniu się rozmowy mogłem spokojnie zasnąć. Szczęście rozsadzało mnie od środka. W końu podobam się najładniejszej dziewczynie na świecie :):):):):):):):):):):):):):):):):):):)

środa, 12 września 2012

rozdział 1

        hej. Zanim dodam kolejny rozdział kilka słów. Jeżeli ktoś interesuje się nie tylko opowiadaniami o big time rush ale i o one direction to polecam bloga mojej najlepszej przyjaciółki, Ady. http://my-unknow-world-of-one-direction.blogspot.com/ Dobra to teraz zapraszam na nowy rozdział.
-----------------------------------------------------------------------------
Dziś obudziłam się o 6 rano, bo na 8 mamy samolot. Wstałam, przebrałam się w dżinsy i żółty top. Zeszłam na dół do kuchni i zobaczyłam Adę.
-Hej, gdzie twoja mama?- Spytałam.
-Hej, pojechała do pracy, ale zostawiła na samochód żeby, gdzieś walizki włożyć.- Odpowiedziała pijąc kawę.
-Ok, to może zacznijmy je wkładać do samochodu?
-Dobra.
Poszłyśmy najpierw po moje, a później po Ady walizki. Kiedy wszystko było już gotowe, wsiadłyśmy do samochodu i odjechałyśmy.Została nam godzina, a lotnisko jest daleko więc musiałyśmy się śpieszyć. Po dojechaniu na miejsce zadzwoniłyśmy do mamy Ady, aby się pożegnać.
(Rozmowa telefoniczna: M-mama Ady, A-Ada, J-ja)
M- Hej, muszę wam jeszcze coś powiedzieć. Do waszych portfeli powkładałam trochę pieniędzy, żebyście mogły jakoś przeżyć dopóki nie znajdziecie pracy. Macie tam też zdjęcia nowego samochodu, w końcu musicie wiedzieć czego szukać. Nicole ma w torebce kluczyki do auta.
J- Dziękujemy, jesteśmy wdzięczne...
A- ...Zadzwonimy jak wylądujemy. Pa
M- Pa.
(Koniec rozmowy)
Po odprawie wsiadłyśmy do samolotu i wzniosłyśmy się w powietrze. Natychmiast zasnęłyśmy, gdyż czekała na nas dość długa podróż. Obudził nas głos jakiejś pani mówiący o tym, że zaraz lądujemy i trzeba zapiąć pasy. Gdy wyszłyśmy z samolotu orzeźwił nas podmuch ciepłego wiatru. Po odebraniu bagaży wyszłyśmy przed lotnisko, ja wyjęłam z torebki klucze, a Ada wyjęła zdjęcia na, których znajdował się czarny 8 osobowy samochód z przyciemnianymi szybami.
-Łał. To nasz samochód?- Zapytałam z niedowierzaniem.
-On jest super. Jak limuzyna.-Odpowiedziała Ada.
Po zapakowaniu walizek do auta pojechałyśmy pod wskazany nam adres. Zobaczyłyśmy wielką willę i oniemiałyśmy z wrażenia.
Po wejściu było widać salon, w którym znajdowała się wielka plazma, naprzeciw, której stała wielka kremowa kanapa i dwa fotele. W salonie znajdowały się drzwi do kuchni połączonej z jadalnią. Na parterze znajdowało się 10 pokoi gościnnych (każdy z własną łazienką). Na górze znajdowały się dwa wielkie pokoje (także z własnymi łazienkami) urządzone podobnie do naszych starych pokoi. Nie wiem jak u Ady, ale w moim różnił się tylko kształt pomieszczenia i kolor ścian (teraz jest niebiesko-zielony z małą ilością fioletu). W każdym znajdowały się wiszące krzesła, wielgachna szafa i wielkie łóżko wodne. Po rozpakowaniu się zeszłam do kuchni, której zobaczyłam gotującą obiad Adę (Po zmianie sfer czasowych w L.A. jest 15)
-Hej, a skąd miałaś składniki do obiadu?- Zapytałam myśląc, że po naszym przyjeździe zastaniemy pustą lodówkę.
-Hej, przeczytaj to.- Odpowiedziała podając mi karteczkę na, której było napisane ,,Hej, dziewczynki. Pomyślałam, że po podróży będziecie zbyt zmęczone aby pójść do sklepu po coś do jedzenia, więc poprosiłam żeby wam zapełniono lodówkę i szafki. Kocham, mama."
-Miło z jej strony.- Powiedziałam.- To co na obiad?
-Spaghetti.
-Super.- Po tych słowach usiadłyśmy i rozmawiając zjadłyśmy obiad.
-Dobra ja idę spać, bo zaraz tu padnę.- Oznajmiłam Adzie wkładając talerz do zlewu.
-Ta, ja też idę spać.-Odpowiedziała i poszła do swojego pokoju zaraz z mną.
-Dobranoc- Powiedziałam przed wejściem do mojego królestwa.
-Branoc.-Rzuciła szybko Ada i po chwili znikła u siebie.
Po wejściu puściłam z laptopa piosenkę Big Time Rush- All over again, która zawsze uspokajała mnie przed zaśnięciem. Piosenka leciała w kółko i w kółko, gdy nagle zasnęłam.
Następnego dnia obudziły mnie promienie słońca na twarzy. Wstałam, przeciągnęłam się i spojrzałam na plakat jednego z big time rushów (chyba tak to można zapisać, ale nie wiem), zawszę kiedy spojrzałam na jego plakat uśmiech nie schodził mi z twarzy :). Podeszłam do szafy wyciągnęłam ciemne dżinsowe rybaczki i pomarańczową koszulkę w niebieski paski. Gdy zeszłam na dół zobaczyłam talerz z dwoma kanapkami. Koło, którego leżała karteczka z napisem ,,Hej, poszłam pozwiedzać miasto, nie wiem, o której wrócę. Kanapki są dla Ciebie, miłej zabawy :). Pozdro Ada." No to muszę wymyślić co będę dzisiaj robić. Zjadłam śniadanie i postanowiłam pozwiedzać trochę dom. Okazało się, że każdy pokój ma taras z leżakami i, że pokoje gościnne są urządzone tak samo lecz w innych kolorach (zielony, niebieski, czerwony, żółty, różowy, biały, czarny, brązowy, pomarańczowy i fioletowy). Gdy weszłam do salonu zauwarzyłam duże przeszklone drzwi za, którymi znajdował się wielki ogród z miejscem na ognisko i (tu mnie zamurowało) wielgachny basen ze skocznią wysokości około 20 metrów. To wszystko było takie cudowne, że żeby na zawał ni zejść to postanowiłam się przejść do jakiegoś parku
, który mam nadzieję znajdę. Niestety później ta decyzja okażę się najgorszą, ale i najlepszą z możliwych.
-------------------------------------------------------------------------------------------
No i koniec. Jak myślicie co ją czeka? Dziś zacznę pisać, gdzieś na kompie rozdział 2, a jak mi się uda to jeszcze przed lekcjami dodam. Masakra przez koleżankę w poniedziałki i czwartki mamy 2 polaki :(. Ratujcie ludzie! Na razie.

prolog cz.2



                                                                              Prolog cz.2
hej, ludzie kolejna część prologa. Miałam dodać wczoraj wieczorem, ale pomagałam koleżance założyć bloga w, którym pisze o One Direction :(
 Po drodze do domu poszłyśmy do sklepu po farbę do włosów, gdyż zawsze marzyłam  o rudych włosach. Gdy weszłyśmy do domu czekała na nas niespodzianka.
-Hej, lepiej usiądźcie, bo mama pewną wiadomość. - Powiedziała mama Ady. Popatrzyłyśmy po sobie i usiadłyśmy na kanapie w salonie.
-Więc dziewczyny doszłam do wniosku, że skoro skończyłyście szkołę to wcielę mój plan w życie- zaczęła mówić mama Ady.- Więc kupiłam wam dom i samochód z L.A. Pojutrze macie samolot. Nie złośćcie się na mnie, po prostu pomyślałam, że tam łatwiej znajdziecie prace. ostatnią część powiedziała na jednym wydechu żeby przypadkiem nikt jej nie przerwał. Wtedy zaczęłyśmy się rzucać i piszczeć ze szczęścia
- Dzięki, dzięki, dzięki- Zaczęłyśmy przytulać do nas rodzicielkę Ady- To było nasze marzenie!
- Dobrze, dziewczynki, bo mnie udusicie.- Zaczęła się śmiać mama Ady.
- Nicole przebieraj się idziemy to uczcić spacerem pizzą- Wrzasnęła do mnie Ada
-Czytasz mi w myślach. Zaraz wracam.- Powiedziałam kierując się do swojego pokoju. Pokój był niebiesko-fioletowy z małą ilością szarego, po wejściu było widać duże okno pod, którym stało łóżko. Przy lewej ścianie znajdowała się duża szafa, a przy prawej stało biurko. Na ścianie w, której znajdowały się drzwi, było rozwieszone setki plakatów big time rush zbieranych od 10 lat:). Podeszłam do szafy i wyjełam z nich jasne szorty i zieloną bokserkę. Weszłam do łazienki, przebrałam się i spryskałam ulubionymi perfumami. Po wyjściu zeszłam do salonu i zobaczyłam już gotową do wyjścia Adę. Miał na sobie to samo co ja, tylko szorty były żółte, a bokserka fioletowa.
- Idziemy?- Zapytałam wkładając różowo szare sportowe japonki i biorąc torbę z telefonem i innymi rzeczami.
-Jasne.- Odpowiedziała wstając z kanapy.- Mamo wychodzimy, nie czekaj z kolacją!- Krzyknęła, ale odpowiedzi już nie usłyszałyśmy. Po drodze do pizzeri, śmiałyśmy się i wygłupiałyśmy jak zawsze. Po wejściu usiadłyśmy przy stoliku, a ja poszłam zamówić naszą ulubioną Margaritę. Gdy spowrotem  osiadłam na swoim miejscu. Ada zaczęła rozmowę.
-Jak myślisz, jak będzie w Los Angeles?- Spytała po chwili Ada.
-A jak ma być? Będzie cudownie. Plaża, słońce i własny dom. -Odpowiedziałam z entuzjazmem.
-Mam nadzieje, że poznamy tam jakichś chłopaków!
-Ja też, ale nikt nie jest przystojniejszy o big time rush.
-Nie zaprzecz.
W tym Momocie kelner przyniósł pizze i już w ciszy jadłyśmy, po czym zapłaciłyśmy i poszłyśmy do parku, w którym cały czas gadałyśmy jak to będzie. O 23:30 pomyślałyśmy, że dobrze będzie już wracać. W domu rozeszłyśmy się do swoich pokoi. Ja natychmiast się położyłam i zasnęłam. Następnego dnia wstałam o 10, wyjęłam kilka walizek i zaczęłam się pakować. Odłożyłam ciuchy na dziś i jutro, a resztę włożyłam do dwóch toreb. Resztę rzeczy włożyłam do kolejnych dwóch, rzeczy z łazienki do kolejnej, a do najmniejszej włożyłam wszystkie plakaty, które ledwo co wcisnęłam do środka :). Przebrałam się w czarne getry i białą tunikę, po czym zeszłam na dół i okazało się, że jest 19! Obejrzałam z Adą film, a później poszłam spać.

poniedziałek, 10 września 2012

Prolog

                                                                 Prolog
-oczami Nicole-
 Ostatni piątek miesiąca. Zakończenie dodatkowych studiów. Wstałam, wzięłam z szafy ciuchy w miarę galowe ( nie lubię tradycyjnych strojów galowych typu biała koszulka na guziki i czarna plisowana spódnica) i poszłam do łazienki znajdującej się na korytarzu. Po zrobieniu porannej toalety, przebrałam się, uczesałam i nałożyłam delikatny makijaż. Jak zeszłam Ada i jej mama czekały ze śniadaniem już gotowe.
-Hej - Powiedziałam wchodząc do kuchni.
-Witaj Nicole. Dobrze się spało?- Jak co dzień spytała mama Ady.
-Dobrze, ale przez sen strasznie zgłodniałam.
-Proszę, twoje śniadanie- Podała mi talerz naleśników.
-Dziękuję- W tym momencie spojrzałam na Adę, która była tak zamyślona, że nawet mnie nie zauważyła-Co się tak zamyśliłaś?
- Co? A, tak sobie.
- To nie myśl tyle tylko choć, bo się spóźnimy na rozdanie świadectw- Powiedziałam odkładając talerz do zlewu.
-Ok, ale ty prowadzisz.
-Nie ma sprawy.
 Wyszłyśmy na korytarz, wziełyśmy torebki, ubrałyśmy buty i żegnając się z Izą (Tak miała na imię mama Ady) wyszłyśmy przed blok. Wsiadłyśmy do samochodu i po chwili byłyśmy pod uczelnią. Po przynudzaniu dyrektora i kilku innych osób odbrałyśmy świadectwa i wyszłyśmy z budynku, w którym już nigdy nasze nogi nie postaną:)
---------------------------------------------------------------------------------
 Noto prolog mam za sobą niestety muszę podzielić go na dwie części, bo nie dobrzy ludzie wyganiają mnie z przed laptopa. :(

sobota, 8 września 2012

bohaterowie

ZDJĘCIA ZNALEZIONE PRZYPADKOWO W INTERNECIE!!!


Nicole Gdańska (21 lat) urodzona 7 listopada- miła, słodka i pomocna dziewczyna lubi żartować, jej najlepszą przyjaciółką jest Ada. Rodzice Nicole zmarli, gdy miała 12 lat, strasznie to przeżywała, ale w tym czasie jej przyjaciółka pomagała i wspierała ją. Od tamtego momentu Nicole mieszka z Adą i jej mamą w mieszkaniu nad morzem bałtyckim (obie to Polki). Nicole i Ada uwielbiają zespół big time rush. Czy ich marznie o spotkaniu swoich idoli się spełni? To się okaże.



 Ada Speener (22 lata) urodzona dwudziestego ósmego grudnia- Najlepsza przyjaciółka Nicole. Gdy zmarli rodzice jej współlokatorki postanowiły z jej mamą zamieszkać w trójkę nad morzem. Tak jak Nicole, dziewczyna lubi zespół big time rush. Ada lubi słuchać muzyki i chodzić z Nicole na spacery i do sklepów. Jest miła i bardzo ładna (Nicole trochę ładniejsza od ady, ale ogółem są do siebie podobne). Obydwie miały brązowe włosy i oczy, co niedługo się zmieni.



Natalia Solicka (21 lat) urodzona 27lutego- Dziewczyna Kendalla. Przyjaźni się z Rosse. Ma miłe usposobienie i jest strasznie koleżeńska. Lubi chodzić po sklepach ze swoją przyjaciółką i spędzać czas ze swoim chłopakiem i jego zwariowanymi kolegami.





Rosse Heencer (22 lata) urodzona 25 kwietnia- Dziewczyna Carlosa i przyjaciółka Natalii. Miła i słodka, ale lubi pożartować. Często spędza czas ze swoją przyjaciółką, chłopakiem i jego znajomymi. Lubi poznawać nowe osoby, ale jest zazdrosna o swojego chłopaka.




 James Maslow (21 lat) urodzony 16 lipca- Kocha śpiewać i tańczyć. Gra w zespole big time rush i w serialu o tej samej nazwie. Przystojny i uroczy, lubi żartować i szaleć. Niedługo jego życie nabierze trochę inny kierunek niż zwykle.



Logan Handerson (22 lata) urodzony 14 września- Kocha śpiewać i trochę tańczyć. Gra w zespole big time rush i w serialu o tej samej nazwie. żartowniś, ale jest najpoważniejszy w całej paczki, zawsze wie co robić nawet w bardzo stresowej sytuacji.



Carlos Pena Jr (22 lata) urodzony 15 sierpnia- Super piosenkarz i tancerz, kocha to co robi i wierzy w sukces. Gra w zespole big time rush i w serialu o tej samej nazwie. Chłopak Rosse, ślepo kocha ją nad życie i z tego powodu robi wszystko co mu karze. Zdarzają im się małe kłótnie, ale zawszę się godzą. Jeden ze zwariowanej czwórki





 Kendall Schmidt (21 lat) urodzony 2 listopada- Uwielbia śpiewać i tańczyć. Ostatni z chłopaków należących do zespołu i serialu big time rush. Chłopak Natalii. Lubi imprezować i pływać w basenie i w każdym innym miejscu. Ostatni z wariatów z ich małej paczki, która niedługo się powiększy.



Kacper Lazur (22 lata) urodzony 12 lutego- były chłopak Nicole. Jest jednym z tych chłopaków, którzy jak czegoś chcą to muszą to mieć. Po kłótni ze swoją byłą dziewczyną (Nicole) wyprowadził się do L.A. Czy Kacper stanie pomiędzy Nicole a jej nową miłością?



Marta Gdańska (15 lat) urodzona 30 stycznia- Kuzynka Nicole. Miła i urocza. Fanka big time rush. Blondynka o  niebieskich oczach. Pojawi się w rozdziale 8.




Nina McLeoyd (22 lata) urodzona 15 czerwca- Średnio wysoka brunetka o zielonych oczach. Miła i bardzo delikatna dziewczyna. Jej byłym chłopakiem jest Luck, przez którego będzie miała lekkie kłopoty. Fanka BTR, ale nie ma jekiejś obsesji. Jest wyluzowana i żartobliwa.
Kubuś - Kotek, którego Nicole dostała od Jamesa na wigilje :)



Fox - Piesek należący do Nicole. Dostała go od swojego dziadka :) Piesek jest bardzo zazdrosny o swoją panią XD



Bryan Holland, pseud. Dexter  (ur. 29 grudnia 1965 roku w Garden Grove, Kalifornia) - Wokalista the offspring. Potrafi grać na gitarze i jest bardzo sympatyczny jak na rockmena. W krótkim czasie stanie się jednym z najleprzych przyjaciół Nicole. Zawsze będzie mogła pójść do niego po rade zwłaszcza, że jest od niej dużo starszy i ma pewne doświadczenie. Ma 13 letnią córke Alexe. Jej mama zginęła w wypadku samochodowym po czym Dexter napisał dla niej piosenke ,,gone away". W przeciwieństwie do większości kapel punkrockowyck piosenki the offspring szybko wpadają w ucho i są świetne do tańczenia.




Gregory David Kriesel, pseud. Greg K. (ur. 20 stycznia 1965 w Glendale) - Basista the offspring. Spokojny i opanowany. Razem z Dexterem założył ten zespół. Kolejny przyszły przyjaciel Nicole


Kevin Wasserman, pseud. Noodles (ur. 4 lutego 1963 w Los Angeles) - Gitarzysta the offspring. Żartobliwy lecz zna umiar. Według Nicole najlepszy gitarzysta na świecie.

   
(PS Jego mina na zdjęciu mnie rozwala XD)Pete Parada (ur. 9 lipca 1974) - Perkusista the offspring. Nicole jest pod wrażeniem jego zdolności grania na perkusji szybkich piosenek zespołu (nie oszukujmy się. Na perkusji potrafi grać ten kto ma to tego dryg bo jest to trudne). Najmłodszy z zespołu. Świetnie się ze wszystkimi dogaduje i bardzo polubi Nicole i reszte.






(PS Trudno znaleźć zdjęcie 13 latki z białymi włosami, więc wyobraście sobie tą dziewczyne bez kolczyków, makijażu i o 3 lata młodszą)
Alexa Holland (urodzona 1 lipca 2000 roku) - Miła i słodka dziewczynka. Jest córką Dextera. W rzeczywistości ma 16 lat ale zmieniłam to na potrzeby opowiadania:) Ma białe włosy, więc jest bardzo podobna to taty:)








Justine Miller (ur. 1 sierpnia) - Miła, wesoła i mądra blondynka. Narzeczona Kendalla lecz nie długo już żona. Dzięki Adzie poznała swoich obecnych przyjaciół. Interesuje się fotografią ale nikomu o tym nie mówi. Zdjęcia zrobione przez nią trzyma głęboko w szufladzie. Często robi zdjęcia swojemu śpiącemu narzeczonemu ale on nic o tym nie wie. Lepiej jej nie budzić bo wtedy można zginąć o czym doskonale wie Logan.
(Postać nie była dodawana z powodu lenistwa autorki)







Elena Smith (ur. 13 marca) -Wesoła ale skromna. Jest kuzynką Nicole i nową dziewczyną Logana. Poznała go w szkole lecz kontakt z nią się urwał. Po kilku latach spotkała się z Loganem i po tym jak zerwał z Adą zaczęła z nim chodzić. Podobał jej się od początku ale stwierdziła, że dopóki nie będzie wolny to nie zrobi nic żeby z nim być ani żeby zerwał z Adą.